Nagroda dla Anny Grygierek

29 maja w Wyższej Szkole Finansów i Prawa w Bielsku-Białej odbyła się IV Gala „Samorządowiec Podbeskidzia”.

Podczas wydarzenia Nagrodę im. Marty Garapich otrzymała burmistrz Strumienia Anna Grygierek „za udowodnienie, że kobieta może być świetnym szefem i liderem lokalnej społeczności”. Ponadto nominowani do nagrody byli: Artur Beniowski – wójt Bestwiny, Włodzimierz Piątek – radny gminy Świnna, Józefa Wawak – szefowa Rady Osiedla Straconka w Bielsku-Białej i Tomasz Żak – burmistrz Andrychowa.

Nagroda im. Marty Garapich "Samorządowiec Podbeskidzia" przyznawana jest od 2015 roku. Zwycięzcę wyłania kapituła nagrody w składzie: Andrzej Sikora (b. poseł Obywatelskiego Klubu Poselskiego i ostatni wojewoda bielski), Zbigniew Leraczyk (b. poseł i prezydent Bielska-Białej), Mirosław Styczeń (b. poseł i wojewoda bielski), Radosław Ostałkiewicz (wójt Jaworza, laureat Nagrody w 2017 roku) i Krzysztof Klęczar (burmistrz Kęt, laureat Nagrody w roku 2018). Sędzia Marta Garapich po zwycięstwie Solidarności w 1989 roku pełniła w województwie bielskim funkcję pełnomocnika rządu do spraw reformy samorządowej. Była też pierwszym laureatem nagrody „Samorządowiec Podbeskidzia”.

Zobacz galerię zdjęć z Gali

- W pracy samorządowców i społeczników najważniejsze jest budowanie dobrych relacji – nie tylko w gminie, ale też na poziomie powiatu czy województwa. Na szczęście my samorządowcy często wzajemnie się wspieramy, z czego bardzo się cieszę. Zadowalające jest też to, że wielu samorządowców, pomimo że wywodzi się z partii politycznych, to jednak w swej codziennej pracy szuka porozumienia z innymi osobami, nawet o różnych poglądach -  mówiła Anna Grygierek.

Lek na polską chorobę

Podczas drugiej części gali wykład wygłosił Jerzy Karwelis, autor książki „Trzeci sort czyli jak zakończyć wojnę polsko-polską”, związany z ruchem Bezpartyjnych Samorządowców. Zdaniem Karwelisa, podział na Polskę „liberalną” i „konserwatywną”, na zwolenników PO i PiS-u, doprowadził do powstania dwóch plemion, które już od dawna nie potrafią prowadzić ze sobą dialogu. Wyborcy natomiast skazani są na beznadziejny wybór pomiędzy zwalczającymi się obozami dwóch największych partii. Czy możliwe jest znalezienie „trzeciej drogi”, czyli rozsądnej siły politycznej, która byłaby alternatywą dla obecnego sporu?

- Moim zdaniem śmiertelną chorobę polskiego ustroju może uleczyć jedynie nie zwycięstwo w wojnie polsko-polskiej, ale zwycięstwo nad tą wojną. A może tego dokonać zaangażowanie jedynej jeszcze tkanki społecznej, swoimi kompetencjami, potwierdzonymi mandatem obywatelskim, zdolnej do przejęcia znaczącej części działalności publicznej z rąk partyjnych plemion – tą warstwą jest zorganizowany samorząd, szczególnie samorząd terytorialny – cytował Karwelis fragment swojej książki. Zdaniem dziennikarza, spora część polskiego społeczeństwa to tzw. „elektorat zaciśniętych zębów”, który nie głosuje na PO czy PiS z przekonania, lecz ze strachu przed „większym złem”, jakim jest druga strona. – Większość Polaków nie patrzy na resztę swych rodaków, jak na „bohaterów” i „zdrajców”, ale chce żyć i pracować w normalnym, dobrze zarządzanym państwie. A właśnie samorządowcy są bliscy temu ideałowi, bo na co dzień rozwiązują konkretne problemy, nie wchodząc w niekończące się ideologiczne spory – mówił Karwelis.

Samorządowy czyli niezależny

Dyskusję o książce prowadził Janusz Okrzesik, a wzięli w niej udział także Marek Bogusz, Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Region Podbeskidzie; Janusz Legoń, krytyk teatralny, związany z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej i Solidarnością Polsko-Czesko-Słowacką oraz tegoroczna laureatka nagrody burmistrz Anna Grygierek.

Czy rzeczywiście samorząd jest w stanie zakończyć „wojnę polsko-polską”? Pytanie, czy sami samorządowcy mają w sobie na tyle determinacji, aby zjednoczyć się na poziomie ogólnopolskim i rzucić wyzwanie wielkim partiom. Wygląda na to, że bez ogromnych środków finansowych i świadomości wspólnego interesu nie będzie to możliwe. Co jednak napawa nadzieją, to brak radykalnych podziałów ideologicznych w wielu polskich samorządach. Na ten fakt zwracali uwagę dyskutanci. „Wiele osób nie bierze pod uwagę tego, że można być jednocześnie przeciwnym polityce lewicy oraz polityce prawicy. W niektórych kręgach nazywa się to samodzielnym myśleniem” – ten cytat z jednego z internetowych portali przytoczył Jerzy Karwelis i chyba z powodzeniem można go zadedykować zarówno samorządowcom, jak również pozostałym naszym rodakom.

Tomasz Wawak

 


Lista wiadomości
Strona główna


© 2018-2019 Wszelkie Prawa zastrzeżone
Stowarzyszenie Niezależni.BB